† Mroczna Xięga †
† zobacz mrok †
† wdepnij w... mrok †



† Bohaterzy †


Harry James Potter znany inaczej jako chłopiec, który przeżył (lub bliznowaty - nie oficjalnie). Chłopak cierpi na głęboką schizofrenię (myśli, że jest sławny) oraz jest nadpobudliwy (patrz tom V), czasem też wydaje się niedorozwinięty ale nie jest to udowodnione. Rodzice - James Potter i Lilly Potter zginęli gdy bidoczek miał roczek. Zostali podsmażeni przez Lorda Voldzia, który chciał zabić Harry'ego, dziś ktoś nie musi być morderca, każdy potrafi zabic niemowle, ale Valdkowi się chyba trzęsła ręka (w końcu ma chyba 50 lat nie ?? reumatyzm i te sprawy). Posiada sowę - Hedwige, z którą rozmawia (?), jest mądrzejsza od właściciela.


Ronald Weasley
kumpel bliznowatego. Piegowaty, rudy, brzydki, nie ma powodzenia u dziewczyn (oprocz Hermiony, ale ona to robot, więc się nie liczy). Również cierpi na schizofrenię (myśli, że jego najlepszy kumpel jest sławny). Bardzo biedny, nikt go nie lubi, nawet jego szczur Parszywek, uciekł od niego w tomie III. Ma 5 braci i 1 siostrę (może stąd się biorą te zaburzenia ?) bezrobotną matkę i ojca na śmiesznie niskim stanowisku.


Hermiona Granger szlama, kujon. Wystarczą dwa słowa żeby ja określić :D. Wiecznie łazi z książkami, ma najlepsze oceny, nigdy nie zapomina odrobić zadań domowych. Nieoficjalnie mówi się że jest jakimś Robokopem - prawdziwy człowiek tak nie potrafi. Posiada wrednego, brzydkiego kota - Krzywołapa (co świadczy o jej guście), rodzice są jakimiś mugolami, dentystami, bliższe informacje, nie znane.



† Autorki †

* Uranusek
info
blog

* FinniTi *
info
blog



† Mroczne Kroniki †

Tutaj są po kolei wszystkie notki od samego początku;)
1* 1** 2* 2** 3* 3** 3*** 3***cz.2 4* 4** 4*** 5 6(66:) 6** 6*** 6**** 7! 7:1 7:2 7:3 8:3 ?:?



† Mroczne Archiwa †

2006
marzec
2005
wrzesień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień



† Mroczne Ścieżki †

† mugolskie łał blogi †
Piękna jak Bestia ~ za górami lasami etc ^^~

† najlepsze (mroczne) opowiadanka †
Evansik ~i jej zastój ;]~
Huncwoci forever ! ~niuch, niuch~
Niekończąca sie opowieść ~troszu po polsku, ale jak mroooczno....~
Lily Ostatnie Lata ^^ ~James taki kochany a ona taka niewdzięczna :P~
Przygody Lily ~a on kazał ci powiedzieć, że bez względu na wszystko cię kocha... ** Sweet**~
Lily i James ~Puszczalska Di? Nie no co wy :P Ona się tylko ładnie ubrała na rozmowę z mężczyznami :P~
Panna Evans ~Oh Lily... czemuż nas opuściłaś ?...Oh Lily...~
Lily and James love ~No, nie bulwersuj się tak :P~
Lilyanna Evans ~Sugoi ** Kto wie skąd zdobywa te obrazki ? Lilyanko... aleś uzdolniona :P~
Ostatni rok Lily
Evans Lilek
Maddy

† mroczne opowiadanka †
7 klasa Lily ~baaaaardzo mrooooczno i mangoooowo~
Luna Lovegood ~*~
Andromeda Black ~czarna owieczka~
Malfoyek ~Pamiętnik boskiego Draco~
(Pomy)Luna Lovegood ~intymny dziennik~
Quietus ~więzy krwi~
Ginny Weasley ~her magical world~
HP i młodzeńcze uczucia ~znów Drakuś&Hermiona~
Nymphadora Tonks ~szkolne dzieje Tonks~
Świat Rogacza ~Huncwoci w akcji :)~
Cassiopeia ~Lilyanne Evans & Amanda Charles~
Evans ~ahhhh~
Lilka Evans Diary ~Pamiętnik Lily~
Hermiona i ... ~Hermiona i Draco~
Wspomnienia Cho ~Winter Snow~
Lily Evans 01 ~Lily Evans i przyjaciele~
Magiczne Życie Lillu Evans ~*~
Ginny ~Ginny Weasley Welcome~
Zakon Feniksa ~magiczny blog Latavi Malkin~
Too Bad po prostu ~Harry Potter~
Huncwoci i Ev ~Selene i przyjaciele~
Historia Ginny ~Randez-Vous~
Dziennik Minerwy McGonagall ~blue eyes of Minerwa~

† mroczne stronki †
Blog o Tomie
Blog o Rupercie
Blog o Harrym
Harry Potter mocny.com
Harry Potter - Hogwart



† Mroczny Banner †

Mroczne przygody Harry'ego Pottera
 



† content by FinniTi & Uranusek
† layout by FinniTi
† hosted by blog.pl
Część któraś, rozdziału któregoś.

Harry pokręcił głową radośnie chybocząc się na boki – jego ego schowane... no w każdym razie każdy wie gdzie tzn... GDZIEŚ w nim mówiło do niego...
- Co ty ? Dasz się takiej mandarynie ?
- No
- Co no ?
- No wiesz, dać to ja zawsze dam ! – odpowiedział tajemniczo nasz medżaj poprawiając spadające portki
- Ciała chyba ! – powiedziało sarkastycznie
- Noooo – odpowiedział Harry Potter, Chłopiec-który-przeżył-i-przeleciał-cały-Hogwart. Poczłeptał parę metrów w stronę zamku. Stała, nie-magiczna brama błyszczała w promieniach słonecznego słońca... Harry czuł... dokładnie to nie wiedział co, ale zdawało mu się to tak uwalniające... W każdym razie zjadł okruchy krakersów zalęgające w prawej kieszeni. Pieszczotliwie prawie dotknął opuszkiem palca metalu bramy, wiatr się zachybotał, czuł... Harry czuł, że jest w tym coś tak emocjonującego... jego ego rosło, a on dotykał już całą dłonią srebrzącej się bramy. Cho wychyliła swój biust z któregoś okna.
- Hasło to „Snape is so sexy!” – zamrugała łoczami i znikła.
Harry zły, że przerwano mu tak nieczęstą chwilę ekstazy wypowiedział hasło i wszedł na BŁONIA. Błonia były błotniste, każdy to wiedział. Super mesajskie oko Harrego zauważyło Drakona Malfeloya, który robił kotlety mielone.
- Krab ! Nie tak, no... więcej wody, mniej tego, czegoś...
- To meduzy o Wielki-Panie-Piaskownicy
- No właśnie ! Golarko – zawołał
Drugi omszony głaz zwrócił się w jego stronę
- Co już Golarko zrobiłeś ? – zapytał się z powagą blond chłopiec
- Papeczki ! – odpowiedział zadowolony Golarka
- Super ! Umiesz już łączyć litery ! – odpowiedział uszczęśliwiony Drakon i powrócił do swojej czynności
Harry zadowolony ze swego super słuchu weszedłszy wszedł do Ogromnej Sali, tfu, Wielkiej Sali, gdzie rzuciła się na niego Hermiona...
- Ohh... HŁARRY !!! Znów zeszedł !
- Co ? – odpowiedział Harry, w tym przypadku Hłarry.
- No wiesz powiedziałeś mi żebym poćwiczyła no wiesz zanim się my no, no i Rłon się ofiarował no i ten teges nie wytrzymał presji i zeszedł.
Hłarry, tfu, Harry zaniepokojony złapał oślizgłą rękę Hermiony i pobiegł korytarzem słysząc jej żabi skrzek w lewym uchu
- Mówi, że zawsze musi się odstresować, więc je...
Po chwili mesaje, wielce podnieceni, każde z nich z innego powodu dotarli pod portret z owocami, gdzie Harry /to jest ten moment kiedy się podnieca/ połaskotał gruszkę.
Szczęśliwie znaleźli tam Rona – w bokserkach, otoczonego Wszami, tfu, Skrzatami. Hermiona rozczuliła się niemiłosiernie...
- Oh Hłarry... popatrz jakie one są pyci-pyci słodkie... ZAADOPTUJMY JE !!! – i złapała najbliższego skrzata i przytuliła do bujnej piersi.
- Fiutek daje się przytulać, bo szlama by naskarżyła... taaak... biedny Fiutek... i co by powiedziała na to jego pani ?
Hermiona, dzięki Merlinowi, nie usłyszała tego, popatrzyła tylko ostrzegawczo na prawie gołego Rona.
- Uciekłeś mi ! A JA NA CIEBIE TAK LICZYŁAM !! – rozryczana rzuciła skrzatem o kominek i wybiegła z kuchni. Harry z piersią wypiętą rzekł do przyjaciela:
- To co, może trochę Ognistej ?
Ron otrzeźwiał.
- Noooo – mruknął tubalnym głosem. Nagle jednak, huk...

Więcej w... no właśnie w czymś, w każdym razie do zobaczyska moje Dudziaczki !

Mrau/Finni

2006-03-05, 21:44:49
mroczne-przygody-pottera
skomentuj (7)



0sMy paRc!koof!k, cZĘści tSec!eEj

A tam rozpłaszczony na chodniku widniał piękny turkusowy wisiorek... Nie zważając na oddalającego się w stronę prawego horyzontu Duddleya, nie zważając na swe rany, nie zważając na Rona, który kołysał się wprzód i w tył i na Malfoya, który pokazywał Hermionie gumowe coś.. .. Harry... odwrócił wzrok ku ślizgonowi i pokiwał z aprobatą głową.
„Przynajmniej zrobią TO z zabezpieczeniem”
No i nie zważając na Dumbledora, który kręcił się niedaleko Skrzydła Szpitalnego z efektem motyla przeskoczył kamieniste schody Hogwartu. Poły jego szaty unosiły się lekko na stęchliźnie powietrza napawając go niezrozumiałym szczęściem psychicznym.
Gdy udało mu się wyjść na błonia i spojrzeć na duży turkusowy wisiorek wiedział.. naprawdę wiedział, że TO jest TO. Nie wiedział dokładnie co, ale w końcu był messajem i to bardzo strasznym messajem z wieloma bliznami, z których tylko jedna została wysławiona...
W każdym razie podniósł dziwny klejnot i zanurzył się w jego błysku tuląc go do swojej owłosionej piersi
- Ahhh... ahhh !!
Nagle coś stuknęło go w owłosioną głowę
- Au !!
- Oddaj ten wiiorek ty... – warknęła znienacka kobieta, lekko przysadzista patrząc na JEGO wisiorek - Thys is maj prisis gulp, gulp
- Nie oddam ci go !! – krzyknął Harry wystraszony zawiązując wisiorek na palcu
- Oddaj TO Kate Winslet.. to nasz skarb.. my go zgubiliśmy na planie Titanica.... TO JEST US PRYSIS !!
Harry popatrzył na rozwścieczoną kobietę, później zaś w dół na swój prysis
- Jak mogłaś mój prysis zgubić??!!! Dałem ci go w zastaw za me długi a TY TAK SIĘ ODWDZIĘCZASZ ???!!!– obruszył się wkurzony Harry wystrzelając w jej stronę białawy palec.
- Coś ty z Bamboochy? Ja chcę TEN... - pokazanie na wisiorek – ...prysis !!!
- Aaa.... – powiedział Harry z ulgą rozdziawiając usta - no tak proszę...
- Uhu, uhu, uhu, uhu – zagrzmiało z ust Kate, która odzyskawszy swój prysis podreptał do murów Hogwar6u, odwróciła się szukając ewentualnych Kradzio-prysisów i rozpłynęła się we mgle, która nagle rozbiła się nad zamkiem Hogwart.
- Hej tego nie było w planie ! – krzyknął oburzony Harry w stronę FinniTi
- Było, ale zapomniałam wcześniej dodać mgły no. Teraz kontynuuj
- Okej... – burknął Harry pociągając nosem – ale ja mam alergię na MGŁĘ !!
- MWAHAHAHAHAHAHAHA !!! –usłyszał z niebios

Uśmiechnięty Harry popatrzył przyjaźnie w stronę mgły i wtopił się w nią smarkając lekko (co nie było konsekwencją żadnej alergii, ale tylko i wyłącznie 40 stopniowego zimna, które panowało akurat w czerwcowym wieczorze w Anglii)
Rozglądnął się szczęśliwy i wyciągnął z kieszeni stare krakersy i zaczął je chrupać patrząc się intensywnie we wszystkie kierunki jakoby szukając Kradzio-krakersów.
- Harrrry !!
- Harrrrry !!!
- HARRRYYYYY !!!
Potter przymknął z żałością oczy oraz pięści i wpychając sobie w ostatniej chwili opakowanie krakersów do buzi odwrócił się w stronę Chooooo.
- Witaj gumeczko
- Harrryyy.... H-h-h-aaarrrryyy !!! – rozbeczała się w jego rękaw dziewuszka
- Emh.. wiem, że z tymi alimentami będzie ciężko, ale zrozum...
- N-n-n-n-n-nieeee b-b-będzie ż-ż-żadnych ALIMENTÓW – wysmarknęła się jeszcze raz w jego szatę i odsunęła swą zapłakaną twarz od jego.
- Kiedy się malowałam zrobili mi potajemnie aborcje i teraz chyba dziecko się obraziło i NIE CHCE SIĘ URODZIĆ !!– Choo smarknęła jeszcze raz, patrząc na niego z nadzieją.
- Oh gumiaczku.. czyli nadal możemy no wiesz ?
- NO WIESZ ???!!! NASZE DZIECKO NAS NIE LUBI, A JESZCZE NAS NIE POZNAŁO A TY.... – Chooooo popatrzyła na niego z rządzą i miłością – Tak możemy, precelku – mrugnęła do niego tuszem
- Ohh to fajnie, wiesz załatwię jakiś podrzędny motel w Hogsmeade, wiesz żeby Alicja się nie kapnęła...
Choo zadrgała warga
- To ona nie wie ?? – popatrzyła na niego wielkimi muszymi oczami wypełnionymi litrami wody
- No chyba nie... wiesz z zresztą w tej jej Krainie Czarów nie znają pojęcia o wiesz czym a z tobą to wiesz inaczej..
- INACZEJ?!!!! OOOH !!! – pocałowała go w usta – Hej czekaj – zastanowiła się chwilę - czyli nawet nie potrafisz POWIEDZIEĆ, CO CHCESZ ZE MNĄ ROBIĆ??!!!!!! TAK, PRECELKU????!!!!!!
- Eee no tak – powiedział zadowolony Harry
Choo obrażona odwróciła się zamachując się na niego swą posturą

Harry uśmiechnął się głupkowato i wepchnął wystające z buzi papierki.
- Ooohhh. Już dosyć!
Świat nie jest zły
lecz warto wiedzieć że są łzy
bo źli jesteśmy my
Już dosyć!
Pamiętaj o tym ,że
gdy serce skończy bieg
spokojnie zaśniesz (ze swym prysisem)
Nie przypomną twarze się
co przez ciebie życia sens
straciły bo Ty
Wolałaś, wolałaś*
Być zła !!! Ohh Choo !!


*Z wielkimi pokłonami

FinniTi *^^*

2005-09-11, 16:44:10
mroczne-przygody-pottera
skomentuj (19)



nąbero sefen part tseci :]

Najbliżej znajdowała się ta cudowna, ulizana, szczurowata, różowogetrowa twarz Dudley’a, którego dziesięć podbródków machało mu przed nosem
-Dudluś ? – mruknął nieprzytomnie Potter wstając i otrzepując się z zielonej konsystencji, którą był obłożony
-Oh HARRY !! – mruknął Dudley rzucając się mu na szyję. O dziwo zamiast poczuć miękuśkie mięsko kuzyna poczuł twarde kamyki.
-AAAAAAA !! – krzyknął Harry widząc zdeformowanego Dudley’a.
-O Harrusiu.. popatrz co dla ciebie zrobiłem !! – tu pokazał na swoje jędrne pośladki - odsysanie tłuszczyku z pupy, brzuszka, ud... ahh.. nie starczyło kasiory na twarz, ale i to się zrobi...
Harry przerażony przyjrzał się swojemu kuzynowi
-Dudluś ! Ale ja kochałem twoje sadełko.. – pisnął czarnowłosy mesaj i wstał pocierając lekko swą trendi bliznę.
Dudley zawył rozdzierająco wprowadzając mąsiura Dżiapette w lekkie zakłopotanie
Nagle przez głowę Harrego przemknęła.. pewna myśl
*Ła !!!
To jest Hogwart
Ja jestem w Hogwarcie
Dudley nie czarodziej
Ja czarodziej
Hogwart i Dudley = coś dziwnego*
-Hej.. morsiku.. a jak ty tu ten teges się znalazłeś – zaburczał Harry obciągając swoje przystojne gatki
Dudley wstał z podłogi, otrzepał seksowne ruszowe bokserki, poprawił swe 10 podbródków i mruknął dziwnie spoglądając w stronę Rona
-Hmm.. no ten teges.. załapałem się z Miną...
Ron przekrzywił lekko buzię, zdziwiony, co spowodowało wylew śliny, która dziwnym trafem wylądowała na liżącej się właśnie parze... Harry ze zdziwieniem stwierdził, że jednym z liżących się była Hermiona, zaś... drugim...
-DRACO !! – krzyknął przerażony nie zważając na ślinę Rona
-Oh.. sorry skarbie – mruknął zawadiacko Draco molestując Hermionę. Harremu warga zaczęła latać z żałości co przecież i tak nie przeszkodziło w niczym Ronowi, który zapytał się inteligentnie wyprężonego Dudleya
-Miną ??
-Ah... – westchnął chłopak i rzucił ręką w stronę okna, z którego wystawała głowa profesorki transmutacji
-Dudzi-buzi !!
-Ahh !! Musze lecieć... rozumiecie – powiedział szczerząc się i zanim zdołali cokolwiek powiedzieć zniknął pośród oparów. Z gabinetu wystrzeliła głowa pani Pomfrey, która histerycznie się śmiejąc zawołała
-Eureka !!
I wyleciała goła z prysznica. Nawet Draco oderwał się od brązowowłosej gryfonki, aby spojrzeć na ostatni lot pielęgniarki, która odkryła coś naprawdę uwalniającego
-Jedna szlama mniej... – stwierdził sucho i namiętnie zagłębił się w czerwonych ustach dziewczyny, która pisnęła w ekstazie co spowodowało
1. spluniecie Dżepetta (który liczył na tiri-tiri w męskiej ubikacji)
2. westchnięcie Harrego (bo tak chciałby być całowany)
3.podniecenie Rona
4.miauknięcie pani Norris, która znienacka zjawiła się na parapecie a potem zniknęła podobnie jak pielęgniarka.
Potter z błyskiem oku spojrzał w okno....

//Ha !! I jak podoba wam się szablon, który zrobiłam ? :} prawda, że ŚLICZNY ? :} wiem, wiem jestem boska :P

Na zawsze swoja
Redakcja Mrocznego-Pottera tezeten w tej części FinniTi


2005-05-04, 18:36:52
mroczne-przygody-pottera
skomentuj (15)